W kapeluszu, z sentymentem...

15:05 Honorata 13 Comments


O czym Wam napisać? Historię "ałtfitu"? Proszę bardzo. Sztuczne futro, rurki, komin, buty: wszystko już przerabiałam. Z kapeluszem trochę mi zeszło zanim zdecydowałam się na zakup. Noszę w okresie wiosenno-letnim słomkowy więc sama się sobie dziwiłam czemu do wersji jesienno-zimowej nie mogę się przekonać. To dopiero zagadka! Wyprzedaże ruszyły i na początku stycznia zaopatrzyłam się w kapelusz z dużym rondem. Oglądam zdjęcia i zadowoleniem stwierdzam, że dobrze mi w tym kapeluszu. Bardzo głębokie przemyślenia ;)
Tak naprawdę chciałabym napisać o czymś innym. O tym, że tęsknie za początkiem blogowania... za "szafiarkami". Za tą normalnością i naturalnością bez tego całego napuszenia i sztuczności "wyroczni modowych", którą obserwuję teraz na blogach (na szczęście nie na wszystkich). Za dziewczynami, które już nie prowadzą swoich szafiarskich blogów, a które miały swój jedyny, niepowtarzalny i oryginalny styl. I były ubrane a nie przebrane. Pokazywały swoje codzienne stylizacje a nie przebierały się specjalnie w wymyślne stylówy na potrzeby nowego posta. Nie liczyły się statystyki, "followersi", "lajki" i inne takie, których nie ogarniam tylko to "coś" co powodowało, że dany blog przyciągał. Pewnie taka kolej rzeczy.
Sama gdzieś w tym wszystkim się pogubiłam, coś się znudziło, nie było weny. Odłożyłam "familijnie" wirtualne na rzecz tego "realnego". Od czasu do czasu jednak coś musiało się tutaj zadziać. Cały czas zaglądam z sentymentem do innych, którzy się uchowali a których pisanie i zdjęcia pozytywnie mnie nakręcają. A kiedy nadarza się okazja i jest chęć to pstrykamy. I mam materiał na post i możliwość wrzucenia tutaj czegoś i skrobnięcia paru słów. Bo jak już kiedyś pisałam, lubię to swoje miejsce w sieci. I Was, którzy cały czas do mnie zaglądacie ;)












zdjęcia Daniel
kapelusz,komin-h&m/wyprzedaż; futro-new yorker/wyprzedaż; spodnie-berskha/wyprzedaż; buty-diverse/wyprzedaż; torebka,rękawiczki-pepco/wyprzedaż

13 komentarzy :

  1. Ty kochana jesteś dla mnie właśnie taką naturalną, normalną osobą, która ma swój styl, nie podążą ślepo za trendami i jest autentyczna w tym wszystkim. Wiesz, że czytam Cię od daaawna:-), zanim jeszcze zaczęłam komentować, blogować itp. i to się nie zmieni:-). Świetnie dobrałaś kapelusz do całej stylizacji. Coś z tymi kapeluszami jest. Na lato mam słomkowy i wtedy noszę, a ten który kupiłam na wiosnę/jesień leży i czeka...nie wiem w sumie na co, chyba na odwagę:-). Ściskam Cię, buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa - jak zawsze :) Z wzajemnością. Wiem, że jak zajrzę do Ciebie to zobaczę i przeczytam coś innego. I o to mi chodzi, i tego szukam. Odwagi z kapeluszem ;) Ściskam mocno!

      Usuń
    2. Dziękuję, cieszę się że mnie tak odbierasz:-), buziaki.

      Usuń
    3. Od samego początku, buziaki :)

      Usuń
  2. Zaglądam od samego początku! Nie przestawaj!
    Pozdrawiam serdecznie,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, taki głos jest bardzo ważny dla mnie, wiem, że warto :) Pozdrawiam równie serdecznie :)

      Usuń
  3. Ja zaglądam, ja! Jest dobrze, bo to co tu robisz jest inne i jedyne w sieci. Róbcie zdjęcia, pisz, bądź. Ściskam!
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło... Dzięki wielkie, będę ;) Ściskam również.

      Usuń
  4. Racja, teraz większość takich blogów jest "pod publikę", jakaś sztuczna, wydumana...Ale Ciebie uwielbiam :-) Pozdrowienia! Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo z tego uwielbienia, pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  5. Pięknie się zamyśliłaś i jakaś łagodność bije z Twojej twarzy.
    Nie ma już, niektórych fajnych blogów, ale są nowe, jak się trochę pogrzebie to i się znajdzie takie "bez fejmu" i reklamy.

    Pozdrawiam serdecznie - Magda (kiedyś pani la mome):*

    Ps. Ale nam dzieci urosły! Mój najstarszy to już tylko niższy o 3 cm ode mnie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. Pani La Mome, dziękuję, ale fajnie Cię "widzieć"! Też mam kilka takich blogów nowych, które chętnie odwiedzam, ale do tych starych mam po prostu sentyment.
    Dużo zdjęć oglądam naszych starych i nie mogę się nadziwić jak i kiedy nam ten Synul urósł... A On już się doczekać nie może aż mnie przerośnie ;) Zaglądaj i skrobnij coś czasami, będzie mi miło bardzo. Pozdrawiam serdecznie i wiosennie!

    OdpowiedzUsuń

Archiwum bloga