Morskie opowieści 2


Golden Rose


Marki Golden Rose chyba nie trzeba specjalnie nikomu przedstawiać ani zachęcać do zakupu produktów. Ja sama od lat prywatnie i w pracy wizażystki z przyjemnością sięgam po kosmetyki z logo GR. Tym chętniej dzięki Kasi vel Stylowa Misja odwiedziłam nowo otwarty sklep stacjonarny w centrum handlowym Posnania. Duży plus to duża przestrzeń przyciągająca kolorami, światłem i sympatyczną obsługą. Początkowo odwiedzając stoiska firmy kojarzyłam ją głównie z lakierami i produktami do pielęgnacji paznokci, ale oferta jest o wiele bogatsza: kosmetyki kolorowe do cery, oczu i ust a także rozmaite akcesoria, wody toaletowe oraz kosmetyki do pielęgnacji twarzy i demakijażu.
Z czasem kupując poszczególne produkty polubiłam Golden Rose jeszcze bardziej za naprawdę dobre kosmetyki, które spełniają moje oczekiwania i co bardzo ważne: są w przystępnej cenie.
Dzięki uprzejmości osób reprezentujących markę miałam ostatnio okazję przetestować: podwójny żel do paznokci Prodigy Gel Duo nr 21, lakier z serii Ice Color nr 150, rozświetlacz w sztyfcie Highlighter Stick, matową pomadkę w płynie Longstay Liquid Matte lipstick nr 09 oraz transparentną konturówkę do ust Lip Barrier Transparent Lip Pencil. Wrażenia? Lakiery dobrze się rozprowadzają dzięki szerokiemu pędzelkowi, po nałożeniu jest efekt żelu, utrzymują świeżość około tygodnia, rozświetlacz bardzo łatwy do aplikowania, kremowy, daje delikatny efekt rozświetlenia twarzy i do tego nawilża. Pomadka ma intensywny, matowy kolor, nie wysusza i daje radę z prezentowaniem się na ustach przez parę dobrych godzin. I kredka, której nie widać na ustach a która zapobiega rozmazywaniu się pomadki czy błyszczyka.

Ogólnie: bardzo pozytywnie, polecam i sama w najbliższym czasie znowu odwiedzę któryś z kolorowych sklepów Golden Rose.

Tiulowa spódnica


Rozkręcam się... Kolejny post w tak niedługim czasie. Nowa, tiulowa spódnica nie musiała zbyt długo czekać na premierę. Sprawdzi się w wielu stylizacjach, o każdej porze roku. Wiem, co mówię, bo to druga w mojej szafie i obydwie są niezawodne również jako halki pod sukienkę czy inną spódnicę o podobnym kroju. Zatem obecność w szafie tiulowej spódnicy - obowiązkowa!
Zdjęcia tym razem robione wieczorową porą, na parkingu, z klimatem.

Na wielkie wyjście: koronki i złoto


Nowy post w ciągu tygodnia od publikacji poprzedniego, na tym blogu to rzadkość! Mając w domu przenośne studio fotograficzne wykorzystałam sytuację, że sprzęt był rozłożony i zmusiłam Osobistego do pstryknięcia fotek. Zgodził się chociaż była 2.30 nad ranem, po przetańczonej imprezie z lekkim szumem w głowie. Wiedziałam, że szybko taka okazja mi się nie trafi a z racji tego, że zdarzyło mi się kilkakrotnie dostać od Was maila z prośbą o zamieszczenie stylizacji na tzw. "wielkie wyjście" po prostu musiałam uwiecznić ten "ałtfit". Specjalnie na tą okazję: 40-stkę znajomych, zakupiłam w Sukienkowie boską koronkową kieckę i złote szpilki, które są istną wisienką na torcie. Do tego "stara" ramoneska, kopertówka, biżuteria i można powiedzieć, że się nieźle odstawiłam!


Reset totalny



Reset totalny miał miejsce w Łagowie Lubuskim. Wyprawa motorem w weekend poza sezonem. Bajeczne, pełne uroku miejsce, cudowne widoki, dobre jedzenie. A na koniec, "speszli for mi" dla pełnego odlotu: masaż gorącą czekoladą, uśmiech nie schodził mi z gęby przez kilka godzin. Czego chcieć więcej? Chyba tylko tego żeby weekend trwał choć jeden dzień dłużej... Aby móc dłużej tak niespiesznie, tylko we dwoje, tylko dla siebie.

Archiwum bloga