Na szaro

10:20 Honorata 1 Comments


Lubię szarości, stonowane stylizacje bez kolorystycznych szaleństw, a mocny kolor pojawia się ewentualnie w dodatkach lub na paznokciach. Ostatnim razem kiedy pakowałam walizkę na weekendowy wypad okazało się, że w mojej szafie przeważają: czerń, różne odcienie szarości i beżu, odważniejsze kolory to: bordowy, czerwony, khaki, różowy, ale tylko tzw. brudny. Do tego ewentualnie połysk. Letnie ubrania stanowią wyjątek, ale i tak staram się trzymać tego co sprawdzone i w czym wiem, że czuję się najlepiej. Łatwo wtedy o swobodne łączenie poszczególnych elementów garderoby. Dużym szaleństwem i wyjątkiem jest kolorowa bomberka, kupiona całkiem niedawno, która czeka na cieplejsze dni żeby ją pokazać. Póki co szarości górą, chociaż w sercu kolorowa wiosna!

1 komentarze :

Pomerdany świat

18:35 Honorata 6 Comments


"Jaki jest cel życia, mamy tu coś do załatwienia? I w ogóle o co w tym biega?"
"Był sobie pies" - film piękny, wzruszający, mądry, dla prawdziwych psiarzy i nie tylko. Pełen zabawnych scen i tekstów, ale też bolesnych, takich jak śmierć czy ludzka niegodziwość. Ja ryczałam, makijaż się rozmazał, chusteczek nie starczyło, Synul zerkał na mnie i mruczał: „No mama, uspokój się już”. Cała nasza trójka na koniec wyszła z kina z uśmiechami na twarzach, myśląc o tym żeby jak najszybciej wyściskać naszą Biśkę!
Myśląc o psach, które przewinęły się przez moje życie, mając teraz najcudowniejszą sunię pod słońcem, na punkcie której wszyscy mamy lekkiego bzika, nie mogłabym przejść obok tak niezwykłego filmu obojętnie. Ta opowieść to pochwała prostego życia, radochy z drobnych przyjemności, wspólnej zabawy i spędzonych razem z bliskimi chwil, wspieraniu siebie w ciężkich chwilach a przede wszystkim miłości: prostej i bezwarunkowej. Takiej jaką możemy otrzymać od tak cudownego czworonoga jakim jest pies, który jeśli tylko może nas kochać i lizać jest najszczęśliwszy pod słońcem! W przypadku naszej Abi dochodzi jeszcze piłeczka: jej łapanie i przynoszenie - wtedy jest pełen "fan".
Jaki jest ten sens życia według psa: być tu i teraz. Do wdrożenia w życie człowieka na każdy dzień mimo, że ten świat jest nieźle pomerdany!

6 komentarze :

Po...

19:40 Honorata 6 Comments


Pospacerowali, popstrykali, trochę zmarzli. Lubią tak, bo potem w domowym zaciszu można się ogrzać gorącą herbatą, zjeść ulubione ciasto, obejrzeć bajkę z morałem, zadumać się, pogadać. Pokłócić się o to w jaką planszówkę zagramy, a może w Darta? Nie, w kręgle! Powkurzać, poobrażać, że się przegrało, nawet rozbeczeć i potem pocieszać. Pośmiać i poprzytulać. 
Pobyć razem.











ja: płaszcz-baccanera/wyprzedaż; spódnica-stradivarius/wyprzedaż; szal-h&m/wyprzedaż; torebka-mango/wyprzedaż; rękawiczi-sinsay; kozaki-big star/wyprzedaż; 
on: płaszcz-lumpeks; spodnie-carry/wyprzedaż; szal-zwykły sklep; buty-reserved/wyprzedaż
ono: kurtka-pepco; spodnie-smyk/wyprzedaż; szal,komin-zwykły sklep; buty-ccc

zdjęcia Daniel

6 komentarze :

W kapeluszu, z sentymentem...

15:05 Honorata 13 Comments


O czym Wam napisać? Historię "ałtfitu"? Proszę bardzo. Sztuczne futro, rurki, komin, buty: wszystko już przerabiałam. Z kapeluszem trochę mi zeszło zanim zdecydowałam się na zakup. Noszę w okresie wiosenno-letnim słomkowy więc sama się sobie dziwiłam czemu do wersji jesienno-zimowej nie mogę się przekonać. To dopiero zagadka! Wyprzedaże ruszyły i na początku stycznia zaopatrzyłam się w kapelusz z dużym rondem. Oglądam zdjęcia i zadowoleniem stwierdzam, że dobrze mi w tym kapeluszu. Bardzo głębokie przemyślenia ;)
Tak naprawdę chciałabym napisać o czymś innym. O tym, że tęsknie za początkiem blogowania... za "szafiarkami". Za tą normalnością i naturalnością bez tego całego napuszenia i sztuczności "wyroczni modowych", którą obserwuję teraz na blogach (na szczęście nie na wszystkich). Za dziewczynami, które już nie prowadzą swoich szafiarskich blogów, a które miały swój jedyny, niepowtarzalny i oryginalny styl. I były ubrane a nie przebrane. Pokazywały swoje codzienne stylizacje a nie przebierały się specjalnie w wymyślne stylówy na potrzeby nowego posta. Nie liczyły się statystyki, "followersi", "lajki" i inne takie, których nie ogarniam tylko to "coś" co powodowało, że dany blog przyciągał. Pewnie taka kolej rzeczy.
Sama gdzieś w tym wszystkim się pogubiłam, coś się znudziło, nie było weny. Odłożyłam "familijnie" wirtualne na rzecz tego "realnego". Od czasu do czasu jednak coś musiało się tutaj zadziać. Cały czas zaglądam z sentymentem do innych, którzy się uchowali a których pisanie i zdjęcia pozytywnie mnie nakręcają. A kiedy nadarza się okazja i jest chęć to pstrykamy. I mam materiał na post i możliwość wrzucenia tutaj czegoś i skrobnięcia paru słów. Bo jak już kiedyś pisałam, lubię to swoje miejsce w sieci. I Was, którzy cały czas do mnie zaglądacie ;)

13 komentarze :

Stenders

21:10 Honorata 3 Comments


Z dużą przyjemnością, słów parę o niedawno odkrytej marce Stenders. Na stronie firmy możemy przeczytać: Stenders to kosmetyki zainspirowane północną naturą. Firma szczególną uwagę przykłada do uczuć i doświadczeń podczas zakupów, począwszy od wystroju sklepu, poprzez zapachy, finezyjny sposób pakowania prezentów, aż po wysoką kulturę obsługi klienta. 
Zgadzam się w pełni i podpisuję pod tym. Zaczęło się od przemiłego kontaktu z osobą reprezentującą markę i zaproszenia do sklepu w Poznaniu. Sam wystrój sklepu subtelny i nawiązujący do matki natury. Zapachy obłędne, ale nie przyprawiające o mdłości. Kosmetyki, ich sposób prezentowania, osoby obsługujące - wszystko na ogromny plus. Do tego szampan, czekoladki i inne pyszności. Oraz uśmiechy.
A na koniec upominki, których - zadowolona bardzo - używam do dzisiaj.
- różany suflet pod prysznic czyli kremowa pianka z aromatem olejku eterycznego z delikatnych płatków róż, o właściwościach peelingujących. Co ważne dla mnie i pewnie nie tylko: suflet jest wyjątkowy łagodny i przyjazny dla skóry: pH wynosi 5,5, bez parabenów i siarczanów. 
- woda toaletowa o trwałym zapachu z nutą cytrusów, cytryny i kwiatów oraz ciepłe nuty drewna i kojący aromat słodkiego piżma. Jak dla mnie połączenie idealne. 
- serum intensywnie nawilżające, bardzo dobrze spełnia swoje zadanie związane z odpowiednim odżywieniem skóry, dodatkowo nadaje promienny blask no i ten różany zapach... 
Zatem serdecznie zapraszam do zakupów, atrakcyjne wyprzedaże trwają także w Stenders!

3 komentarze :

Archiwum bloga