Tiulowa spódnica


Rozkręcam się... Kolejny post w tak niedługim czasie. Nowa, tiulowa spódnica nie musiała zbyt długo czekać na premierę. Sprawdzi się w wielu stylizacjach, o każdej porze roku. Wiem, co mówię, bo to druga w mojej szafie i obydwie są niezawodne również jako halki pod sukienkę czy inną spódnicę o podobnym kroju. Zatem obecność w szafie tiulowej spódnicy - obowiązkowa!
Zdjęcia tym razem robione wieczorową porą, na parkingu, z klimatem.

Na wielkie wyjście: koronki i złoto


Nowy post w ciągu tygodnia od publikacji poprzedniego, na tym blogu to rzadkość! Mając w domu przenośne studio fotograficzne wykorzystałam sytuację, że sprzęt był rozłożony i zmusiłam Osobistego do pstryknięcia fotek. Zgodził się chociaż była 2.30 nad ranem, po przetańczonej imprezie z lekkim szumem w głowie. Wiedziałam, że szybko taka okazja mi się nie trafi a z racji tego, że zdarzyło mi się kilkakrotnie dostać od Was maila z prośbą o zamieszczenie stylizacji na tzw. "wielkie wyjście" po prostu musiałam uwiecznić ten "ałtfit". Specjalnie na tą okazję: 40-stkę znajomych, zakupiłam w Sukienkowie boską koronkową kieckę i złote szpilki, które są istną wisienką na torcie. Do tego "stara" ramoneska, kopertówka, biżuteria i można powiedzieć, że się nieźle odstawiłam!


Reset totalny



Reset totalny miał miejsce w Łagowie Lubuskim. Wyprawa motorem w weekend poza sezonem. Bajeczne, pełne uroku miejsce, cudowne widoki, dobre jedzenie. A na koniec, "speszli for mi" dla pełnego odlotu: masaż gorącą czekoladą, uśmiech nie schodził mi z gęby przez kilka godzin. Czego chcieć więcej? Chyba tylko tego żeby weekend trwał choć jeden dzień dłużej... Aby móc dłużej tak niespiesznie, tylko we dwoje, tylko dla siebie.

Cieszę się...


Trochę dłuższa przerwa na blogu. Spełniam się gdzie indziej, już mnie tutaj tak nie ciągnie, ale mam wielki sentyment do tego mojego miejsca w sieci więc wracam. Cieszę się latem, mimo, że takie kapryśne, wakacjami, chociaż jak zwykle za szybko mijają, domem, który cały czas urządzam, moimi Chłopakami, których czasami najchętniej wysłałabym w kosmos i czworonożnym kompanem z mokrym nosem, który jest lekiem na wszystkie bolączki. I cieszę się, że coś tu mogę napisać, bo wiem, że Ktoś na to czeka...










kurtka-takko fashion-wyprzedaż; sukienka,trampki-lidl, torebka-zwykły sklep; okulary-sinsay/wyprzedaż; bransoletki-apart,lilou,zwykły sklep

zdjęcia Daniel

Morskie opowieści


Archiwum bloga